Talk:Nie bądź idiotą!

From Meta, a Wikimedia project coordination wiki
Jump to navigation Jump to search

Jest propozycja, by słowo idiota zastąpić słowem menda. Co Wy na to? Kicior99 07:34, 16 September 2010 (UTC)

Sądzę, że dość zgrabnie uniknąłeś literalnego tłumaczenia słowa dick i warto to podtrzymać. Potoczny angielski (zwłaszcza w swojej amerykańskiej odmianie) jest jednak dość wulgarny i po polsku słowa na tym poziomie dosadności wyglądałyby już źle i niesmacznie. Słowo "menda" idzie niestety w kierunku wulgarności oryginału, więc jestem przeciw. Powerek38 08:56, 16 September 2010 (UTC)
  • Moim zdaniem przetłumaczenie dick --> idiota jest całkowicie błędne. Definicja określenie dick przyjęta w tekście oryginalnym to mniej więcej: człowiek agresywny i nietaktowny (niezwracający uwagi na innych. Ja bym przetłumaczył to raczej na cham[1], może buc[2], ale na pewno nie na idiota. Nie chodzi tu o politycznie poprawne lukrowanie języka tylko o zrozumiałość przekazu. Tekst oryginalny jest o tym, żeby nie być chamskim w stosunku do innych, a nie o tym, żeby nie być idiotą (idiota to dosłownie osobnik upośledzony umysłowo [3] a nie ktoś lekceważący normy społeczne). Proponuję użyć w tekscie wyrażeń: cham (=dick), chamstwo (=dickery), chamski- (=np. dick-move). Słowo cham jest mocne w polszczyźnie ale nie wulgarne – Powerek będzie pewnie zadowolony – a ma ugruntowane znaczenie potoczne. Mulat 13:34, 17 September 2010 (UTC)
    • no, jeśli już mamy być dokładni to dick jest tylko i wyłacznie 'kutasem'. Nie mniej nie więcej. I w takim znaczeniu a nie innym jest w jęz. angielskim potocznie dziś używany (choć nie dawniej, gdy miało inne konotacje: szatańskość, przebiegłość itp). Bardziej żartobliwym niż obraźliwym. Dlatego użycie słowa 'menda' lub 'cham' wydaje mi sie przegięciem pały zbyt ostrym. Po polskiemu 'kutas', jako określenie kogoś, ma wydźwięk dużo ostrzejszy niż 'dick' w mowie potocznej angielskiej. I dlatego wydaje mi się, że 'idiota' jest ( w takiej formie,jak jest stosowany dziś w mowie potocznej, nie w dosłownym znaczeniu słowa) jest najbliższym przetłumaczeniem 'dick' w sensie, w jakim w oryginale było to użyte. Można kombinować na wiele sposobów, ktoś jednak może nam wówczas zarzucić that we dick around this issue too much. pozdrawiam, --Emanek 19:48, 18 September 2010 (UTC)
      • W moim odczuciu kutas ma podobne zabarwienie, jak dick. Nie zgadzam się, że ma dużo ostrzejszy wydźwięk. Było nie było, jeszcze parędziesiąt lat temu ten wyraz u nas oznaczał frędzel. Menda jest imho bardziej obraźliwe (w końcu to wesz łonowa). Cham odnosi się do innych rzeczy - nie tyle do upierdliwości, czy do braku wrażliwości na innych, co raczej do braku ogłady. Pasowałby może ćwok także. Na pewno nie buc, bo to słowo ma bardzo różne zabarwienia w różnych regionach (w mazowieckim oznacza po prostu kogoś pyszałkowatego i zadufanego, w małopolsce jest jednym z najbardziej pejoratywnych możliwych terminów). Pundit 20:01, 18 September 2010 (UTC)
    • no niechże masz waści rację z tym kutasem, ale jak tak zwracać się do ichmościni? Miast prześcigać się w wielu możliwościach tłumaczenia dicka, a przy tego typu luźnych słowo-slangach możliwości co niemiara - zostańmy już przy oryginalnej propozycji tłumacza/autora i przejdźmy dalej, tj. do zaoferowania tego świetnego skądinąd tekstu dla naszego projektu krajowego. Inaczej mozna w nieskończoność. A to już będzie przykładem idio-buco-dicko-mendowo-chamowatego podejścia do sprawy (na boga, nie odbierzcie tego personalnie! ). czołem, --Emanek 10:21, 19 September 2010 (UTC)
  • Wydaje mi się, że szukając politycznie poprawnych odpowiedników słowa kutas gubimy meritum: trzeba dobrać polskie słowo, które w języku potocznym oznacza takiego gościa, co się agresywnie przychrzania i utrudnia życie innym. Moje rozumienie słowa idiota nie obejmuje takiego znaczenia. Z powyższej listy propozycji wnioskuję jednak, że, być może, nie ma w polszczyźnie takiego słowa (uniwersalnie zrozumiałego przy tym), które by w dodatku nie raniło wrażliwości społeczeństwa. Spróbujmy zatem dobrać z propozycji synonimów takie, które chociaż spełnia warunek zrozumiałości. Inaczej anegdota z oryginału się całkiem zgubi. Mulat 11:32, 21 September 2010 (UTC)
    • Może "dupek"? Myślę, że zakres znaczeniowy dość dobrze się pokrywa z angielskim "dick", a jednocześnie nie jest od niego bardziej wulgarne. Jeśli zaś chcemy być trochę bardziej politycznie poprawni, to myślę, że "cham", albo "buc" też pasują - a już na pewno lepiej, niż "idiota" (którego uważam za niezbyt szczęśliwie wybranego, z tych samych powodów co Mulat). Morg 22:14, 28 September 2010 (UTC)
      • "Dupek" mógłby być, imho. "Buc" na pewno nie, bo jak już pisałem wyżej, ma inne znaczenie w Małopolsce, a inne w reszcie kraju. Pundit 07:49, 1 October 2010 (UTC)


minor edits[edit]

Gdyby nie było 'idiotów' to by nudno było! Pół-żartem, naturalnie. Kilka poprawek wprowadziłem. Wiekszość drobnych stylistycznych. Tłumaczenie b. dobre. Jedynie dwa błędy: jeden mało istotny (rancor-waśnie, harmider) i drugi merytoryczny, ważny w ostatnim zdaniu. Mam nadzieję, że nie będzie to poczytane za idiotyzm. pozdrawiam, --Emanek 11:30, 16 September 2010 (UTC) ( a 'idiota' faktycznie chyba lepiej niż 'menda', choć czasem język świerzbi...)

Dzięki. Niestety, moja polszczyzna nie jest już taka jak kiedyś. Z poprawkami zgadzam się w całej rozciągłości. Pozdrawiam. Kicior99 13:35, 16 September 2010 (UTC)
Proponuję bardzo akuratne słowo - "buc" - i "bucowatość", "bucowaty". "Idiota" jest zdecydowanie nieadekwatny. 83.23.186.187 18:59, 17 September 2010 (UTC)
  • ,Buc' to bliższe: simpleton, ignorant. --Emanek 19:54, 18 September 2010 (UTC)
    • "Buc" na pewno nie, bo jak już pisałem wyżej, ma inne znaczenie w Małopolsce, a inne w reszcie kraju. Pundit 07:49, 1 October 2010 (UTC)